Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podręczniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podręczniki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Najlepszy podręcznik do nauki języka włoskiego (materiały)

Dziś postaram się przedstawić swoją subiektywną opinię na temat materiałów do nauki języka włoskiego. Poniżej zamieszczam listę podręczników, które mi osobiście wydają się optymalne dla osoby dorosłej, rozpoczynającej naukę od zera, która ma zamiar nauczyć się języka samodzielnie.

Znacie moją niechęć do kolorowych podręczników, które za około 100 złotych nie mają do zaoferowania nic więcej poza wielkimi zdjęciami uśmiechniętych ludzi. Podręczniki te są dobre dla nauczycieli, a nie dla uczniów, ponieważ będąc napisanymi w języku docelowym, nie posiadają komentarzy gramatycznych po polsku a ich układ jest zwykle chaotyczny na tyle, że uniemożliwia to samodzielną naukę. Podręczniki te są chętnie wybierane przez nauczycieli w szkołach, ponieważ uzależniają ucznia od nauczyciela w procesie dydaktycznym.

Dlatego dobierając materiały do nauki włoskiego, kierowałem się kryterium: grube, szare, tanie, dające materiał do nauki na 1000 godzin, z ogromnym komentarzem gramatycznym po polsku, z bardzo dobrymi nagraniami, uporządkowane i logiczne.

Oto materiały do nauki włoskiego, które uważam za szczególnie godne uwagi:

 
 
1. Celeste Zawadzka, Język włoski dla początkujących, Wiedza Powszechna
 
Bardzo stary, już nie wznawiany podręcznik wydany "za komuny" przez Wiedzę Powszechną. Prawie 700 stron druku. Lekcje w tradycyjnym układzie: czytanka, dialog, słowniczek, komentarz, ćwiczenia. Po przerobieniu zna się włoski w zakresie około 3000 słów + gramatyka, co umożliwia czytanie gazet.

 2. Anne-Marie Olivieri, Język włoski łatwo i przyjemnie, Assimil
 
Assimil to głównie kursy audio. Również i w tym przypadku otrzymujemy 4 płyty z nagranymi dialogami oraz książeczkę z zapisem tych dialogów. Po przesłuchaniu rozumiemy ze słuchu około 3000 słów i potrafimy reagować w typowych sytuacjach.

 3. E. Janfrancesco, Parla e scrivi, Cendali editori in Firenze
 
Włoski podręczni. Wygląda imponująco. Zawiera masę tekstów i ćwiczeń gramatycznych. Jestem pod wrażeniem jego logiczności.
 
Osobiście zalecam realizację najpierw punktu 1 i 2 równocześnie, potem punktu 3, ponieważ podręcznik Parla e scrivi wymaga już przynajmniej biernej znajomości języka.
 
A co potem? Potem rozpoczyna się podróż trwająca przez całe życie: czytanie, czytanie, czytanie.
 
Polecam!
 
 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Moja opinia o kursach Assimil

Kursy językowe wydawnictwa Assimil są znane i cenione na całym świecie. Polski czytelnik nie ma zbyt wielkiego wyboru: w chwili pisania tego artykułu dostępne są kursy języka angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, włoskiego, francuskiego, chińskiego i japońskiego. Jeśli jednak ktoś znałby francuski, wówczas otrzymuje dostęp do ogromnej liczby kursów najprzeróżniejszych języków (Assimil jest wydawnictwem francuskim).

Metoda nauki Assimil nie jest szczególnie oryginalna. Dostrzegamy ją np. w podręcznikach wydanych przez wydawnictwo Wiedza Powszechna (np. podręczniki Pana Szkutnika). Polega ona na tym, że na jednej stronie mamy dialog w języku docelowym, a na drugiej stronie - obok - mamy ten sam dialog w języku ojczystym. Podręcznik należy przerobić dwa razy. Za pierwszym razem należy poznać język biernie, aby rozumieć to, co się czyta i czego się słucha. Za drugim razem tłumaczymy dialogi z języka ojczystego na język docelowy, czyli opanowujemy materiał czynnie. Pod każdym dialogiem znajdziemy kilka przypisów gramatycznych, które w zarysie objaśniają zagadnienia gramatyczne, które wystąpiły w dialogu.

Wydawca deklaruje, że kurs przeznaczony jest dla osób początkujących i prowadzi do znajomości języka na poziomie B2. Moim zdaniem deklaracja ta jest trochę na wyrost. Gruntowne przerobienie kursu pozwala na przyswojenie sobie około 2500 słów. Osobiście poziom taki zakwalifikowałbym raczej jako A2/B1. Przejście na poziom B2 z całą pewnością będzie wymagał dodatkowej pracy, lektury, konwersacji itp. Nie ulega jednak wątpliwości, że 2500 słów w około 3 miesiące to niezły wynik!

Koncepcja przyjęta w kursie sprawdza się świetnie tylko wówczas, gdy językiem docelowym jest język pokrewny lub niezbyt trudny z punktu widzenia uczącego się. Kurs Assimil świetnie się sprawdzi w przypadku języka hiszpańskiego, angielskiego, włoskiego itp., jednak osobiście nie byłbym w stanie nauczyć się z niego np. chińskiego. W przypadku języków trudnych, orientalnych, potrzebowałbym raczej bardziej szczegółowego podręcznika oraz wsparcia nauczyciela.

Kursy Assimil to przede wszystkim konwersacyjny kurs audio. Gramatyka jest w nich zepchnięta na dalszy plan. Wydawca każe uczyć się całych zwrotów na pamięć, a nie słówek oderwanych od kontekstu i gramatyki osobno. Ma to swoje dobre i złe strony.

Faktycznie prawdą jest, że aby osiągnąć konwersacyjny poziom znajomości języka, uczenie się oderwanych od kontekstu słówek jest daremne. Solidne przerobienie kursu Assimil daje zestaw kilkuset użytecznych zwrotów gotowych do wykorzystania w sytuacjach dnia codziennego. Z drugiej strony powyższa metoda nauki będzie frustrująca dla osób, które są pedantyczne w nauce języka i muszą wiedzieć dokładnie nie tylko, że "tak się mówi", ale również "dlaczego tak się mówi". Wydawca Assimil podaje gramatykę w sposób nieuporządkowany jako noty do przerabianych dialogów, ale i tak nota objaśniająca może się pojawić kilka lekcji po tym jak konstrukcja gramatyczna została użyta. A zatem do czasu wyjaśnienia użytej konstrukcji uczeń będzie powtarzał zdanie jak papuga rozumiejąc ogólny jego sens, ale bez znajomości użytych w nim form gramatycznych.

Assimil tłumaczy swój sposób postępowania chęcią upodobnienia swoich kursów do naturalnej metody nauki języka. Oczywiście prawdą jest, że dzieci uczą się języka właśnie w taki sposób. Wszak mama mówiąc do dziecka nie podaje mu najpierw kompleksowych objaśnień gramatycznych i wykazu użytego słownictwa. Problem polega na tym, że zdolność do naturalnej akwizycji języka tracimy około piątego roku życia, zaś potem musimy się uczyć reguł świadomie! Naturalna metoda nauki języka jest więc chwytliwym hasłem marketingowym - metoda brzmi nęcąco, ale niestety nie działa w przypadku osób dorosłych. Autorzy kursów Assimil mają jednak rację, że aby osiągnąć płynność mówienia niezbędne jest powtarzanie całych zdań na głos. Z całą pewnością praktyka ta pomoże uczącemu "rozwiązać język".

Dla kogo jest zatem kurs Assimil? Moim skromnym zdaniem, z uwagi na cztery płyty dobrej jakości nagrań, będzie on idealnym uzupełnieniem tradycyjnego podręcznika. Pozwoli nam na obfite osłuchanie się z językiem w początkowej fazie nauki oraz na wpojenie zestawu kilkuset bardzo użytecznych zwrotów, które okażą się niezbędne podczas podróży do kraju poznawanego przez nas języka. Za stosunkowo niewielką kwotę (około 80 zł) otrzymujemy tłusty kęs świeżego języka przyprawiony odrobiną gramatyki. Na deser parę wskazówek kulturalnych i wiadomości z zakresu realiów życia danego kraju. Kurs Assimil polecam każdemu, kto chce go realizować jednocześnie z innym solidnym kursem gramatyki, lub osobom, które uczyły się języka jakiś czas temu, ale chcą go sobie odświeżyć.

Podsumujmy więc:

Zalety kursu Assimil:
+ Dobrej jakości nagrania pozwalające na osłuchanie się z językiem.
+ Bezbolesne przyswojenie sobie 2500 słów w około 3 miesiące.
+ Nauczenie się i zautomatyzowanie kilkuset przydatnych zwrotów.

Wady kursu Assimil:
- Raczej nie nadaje się do nauki języków trudnych, takich jak np. chiński.
- Noty gramatyczne skąpe i podane czasem chaotycznie.
- Kurs nie nadaje się jako przygotowanie do egzaminów, matury itp.

Biorąc pod uwagę, że ciągłe słuchanie jest kluczowe, aby opanować język, oraz to, że kurs pozwala na bezbolesne przyswojenie sobie 2500 w 3 miesiące, uważam go za godny polecenia.
Jeśli masz zamiar nauczyć się angielskiego, hiszpańskiego, włoskiego bądź francuskiego, kup kurs Assimil, przerób go gruntownie i przesłuchaj kilkanaście razy każdą z płyt. Osłuchasz się z językiem i przyswoisz masę słów i wyrażeń. Następnie przejdź do podręcznika, który wyjaśni Ci zawiłości gramatyki i zacznij czytać proste książki, oglądać seriale itd.
Jeśli masz zamiar uczyć się trudnych języków orientalnych, zacznij naukę z nauczycielem na podstawie solidnego podręcznika. Po pół roku nauki kup kurs Assimila i przesłuchaj go kilkanaście razy.

wtorek, 23 września 2014

Najlepszy podręcznik do hiszpańskiego

Jeśli planujesz rozpocząć naukę języka hiszpańskiego, będzie potrzebny ci jakiś podręcznik. I tu zaczynają się schody, rynek bowiem nas nie rozpieszcza nadmiarem udanych książek. Przede wszystkim musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy będziesz się uczył hiszpańskiego samodzielnie, czy z pomocą nauczyciela. Jeśli wybierzesz naukę z nauczycielem, z pewnością poleci on jakąś wartościową pozycję. W chwili obecnej dostępnych jest na rynku polskim kilka kolorowych podręczników do pracy w grupie pod kierunkiem lektora. Nie różnią się one zasadniczo od podręczników tego typu do innych języków, czyli na przykład tych, z jakimi zetknąłeś się na lekcjach angielskiego.

Co jednak, jeśli planujesz naukę samodzielną? Tu sprawa jest trudniejsza. Współczesne, kolorowe podręczniki nie nadają się do samodzielnej nauki. Są zbyt chaotyczne, nie posiadają słownika i komentarza gramatycznego. Do ćwiczeń najczęściej nie ma klucza, za pomocą którego mógłbyś sprawdzić poprawność wykonanych przez siebie zadań. Podręczniki tego typu nie mają samoukowi zbyt wiele do zaoferowania, no może trochę zdjęć z ładnymi, uśmiechniętymi, młodymi ludźmi.

Jakie podręczniki polecam. Oto one:

1. Oskar Perlin, Język hiszpański dla początkujących
Podręcznik wydany przez Wiedzę Powszechną (http://wiedza.pl/pl/p/Jezyk-hiszpanski-dla-poczatkujacych-CD/317). Jak dla mnie zdecydowany faworyt. Dobry komentarz gramatyczny, stopniową wprowadzający w coraz to trudniejsze zagadnienia. Dobre i liczne ćwiczenia, klucz. Podręcznik obecny na rynku od dziesięcioleci, wydany w starym stylu, czarnobiały, prawie bez ilustracji. Jego gruntowne przerobienie daje bardzo solidne podstawy do dalszej nauki.
Wadą podręcznika są archaiczne teksty. Po przerobieniu 10 pierwszych lekcji będziesz wiedział, jak jest po hiszpańsku "robotnik", "fabryka" itp., ale nie będziesz umiał powiedzieć ani "dzień dobry", ani się przedstawić. Jeśli jednak nie szukasz rozmówek na weekendowy wypad do Barcelony, ale pragniesz związać się z hiszpańskim na dłużej, nie wahaj się - kup ten właśnie podręcznik i przerób go dokładnie dwa-trzy razy.

2. Anna Wawrykowicz, Espanol de pe a pa
Podręcznik dużo nowocześniejszy niż poprzednio omówiony, z ładnymi ilustracjami, zdjęciami. W chwili obecnej (2014 rok) dostępny w antykwariatach i na allegro. Uporządkowany z ciekawym słownictwem. Dobre ćwiczenia. Bardziej chaotyczny od Perlina, ale mimo wszystko uporządkowany w porównaniu z wydawnictwami importowanymi. Polecam tym, dla których "komunistyczny" Perlin jest nie do zniesienia.

Po opanowaniu podstaw, będziesz mógł kontynuować naukę, np. korzystając z:

3. Ewa Barkowiak, Espanol. Repetytorium tematyczno-leksykalne
Ze znanej serii wydawnictwa Wagros: http://wagros.com.pl/hiszpanski-c-67/?zenid=18eedfbfb2b4a8f9ae07645c7d27b9cb . Pozwala na poznanie kluczowego słownictwa i zwrotów do poziomu B1/B2.

A co potem? Potem czytaj książki, gazety, strony internetowe, oglądaj filmy. Załóż sobie zeszyt, do którego będziesz wypisywał nowe słowa i zwroty. Wertuj go, wracaj do niego cały czas.

Jeśli powyższe zestawienie okazało się dla ciebie pomocne, zostaw miły komentarz.